Nie będę oryginalna - gęsina na św. Marcina. Zgrabne hasło, chwytliwe, rymuje się, więc uległam, zwłaszcza, że się rymuje ;)
Potrzebne:
- 2 nogi gęsie
- 1,5 jabłka (u mnie duże złote renety)
- 2 małe cebule (u mnie czerwone)
- 3/4 szklanki cydru (u mnie wytrawny)
- 1 łyżeczka majeranku suszonego
- 1 łyżeczka tymianku suszonego
- sól
Nogi natrzeć solą i włożyć do naczynia do zapiekania z przykrywką. Obok ułożyć obrane i pokrojone w ćwiartki jabłka i cebule. Posypać majerankiem i tymiankiem, dolać cydr. Wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i piec - najpierw skórą do dołu, po godzinie obrócić nogi skórą do góry, a po kolejnej godzinie odkryć pokrywkę i piec ok 30 min do zrumienienia się skóry.
Po upieczeniu wyjąć nogi. Na dnie naczynia zostanie płyn - na wierzchu tłuszcz wytopiony z mięsa, pod nim odparowany cydr, rozpadnięte jabłka i cebule. Tłuszcz zlać do słoiczka i zachować. Przyda się np. do odsmażania nogi na drugi dzień (oczywiście, jeśli zostanie jakaś :) ). To, co zostanie na dnie naczynia przetrzeć przez gęste sito i w razie potrzeby odparować lub rozrzedzić (np. sokiem z jabłek). W ten sposób uzyskamy aromatyczny sos do mięsa.

Moje smaki :) Apetyczny blog!
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńFantastyczny przepis! Aż mi ślinka cieknie, uwielbiam połączenie mięsa i jabłek.
OdpowiedzUsuńDziękuję za udział w akcji i pozdrawiam :)
Pysznie upieczone gęsie nóżki, aż zgłodniałam, polecam również w sosie musztardowym (wg,kuchni lidla,), robiłam niedawno i wyszły przepyszne :)
OdpowiedzUsuńTeraz kolej na gęsią pierś, ale do nóg z pewnością powrócę - pyszne mięso!
UsuńJa znowu piersi już zjadłam a teraz czekają nogi:) Możesz polecić jakiś dobry cydr?
UsuńZ tym cydrem to mam problem. Z Anglii i Francji pamiętam go jako rarytas, a tymczasem w Polsce nie udało mi się jeszcze kupić smacznego cydru. Oczywiście do pieczenia udek nie musi być jakiś wyborny, ale do picia i owszem. Do tej pory próbowałam cydru z niewielkiej wytwórni z Trzebnicy (nie pamiętam nazwy) i wylałam go, bo smakował okropnie, trochę jak sok jabłkowy zmieszany z octem. Potem próbowałam dwóch rodzajów cydru z działu spożywczego Marks & Spencer. Znów nie pamiętam nazw, ale jeden był w butelce takiej jak piwo (niezbyt dobry w smaku i miał mało naturalny skład), drugi natomiast w butelce litrowej zakorkowanej (ten był smaczniejszy, ale mało alkoholowy - 1,5%). Podobno dobry jest Cydr Lubelski, ale nie próbowałam. Widziałam go dziś w Almie i zdziwił mnie brak podania składu na etykietce, a po doświadczeniach z poprzednimi cydrami uważnie czytam etykietki. Tak więc nadal szukam cydru idealnego :)
UsuńNo właśnie ja nie mam takiego "wzorca smaku" dobrego cydru, więc jak coś kupię to nawet trudno mi będzie stwierdzić czy nie lubię cydru czy ten jest niedobry. Zresztą o ile coś znajdę:) Widziałam w sklepach tylko ten Lubelski ale o nim właśnie czytałam mnóstwo złych opinii ale będę się rozglądać.
UsuńDobry (ale także i nie dobry) cydr piłam w bistro Giselle we Wrocławiu. Mają tam duży wybór cydrów i często zmieniają ich skład w menu, ale nie wiem, skąd je biorą, bo potem nigdzie w sklepach ich nie widziałam. Może ich strona na fb coś wyjaśni. Pozdrawiam :)
UsuńWe Wrocławiu bywam raz na 10lat:) Zaraz poszukam czegoś o polskich cydrach w necie.
UsuńTu znalazłam ciekawy wpis, jest też w nim dużo interesujących linków:
Usuńhttp://winicjatywa.pl/2013/08/23/cydr-w-polsce-sytuacja-perspektywy-komentarz/
poważnie podeszłaś do tematu :) dzięki za linka! Jak trafisz na smaczny cydr, to daj proszę znać.
UsuńJest, znalazłam! :)
UsuńCydr, który w składzie ma: 100% moszcz jabłkowy, cukier i drożdże winne. Żadnych sztucznych bąbelków i zakwaszaczy. A do tego nasz, made in pl :) Cider Inn, http://www.ciderinn.pl/
Cydr bez problemu można zrobić samemu. Ja kupuję na stronie sklepu alkohole-domowe.pl Jest trochę zabawy, ale za to mam smaczny i nie chemiczny cydr.
OdpowiedzUsuńKiedyś spróbuję zrobić sama, teraz z procentowych napojów to tylko nalewki produkuję :)
Usuń