Pokazywanie postów oznaczonych etykietą awokado. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą awokado. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 listopada 2013

wstrząśnięta, nie zmieszana - sałatka ze szpinaku, batata i cykorii



Kolorystycznie to jesień na talerzu. Blednąca zieleń (traw), ognisty pomarańcz (liści), i złamana biel (mgieł o poranku). Gdyby zastąpić batata dynią i odjąć awokado byłoby sezonowo i całkiem lokalnie. Ale miałam ochotę na pieczone bataty, które darzę dużym sentymentem. Więc wyszło jak u amerykańskiej panny młodej - coś swojego (szpinak, cebula, orzechy), coś polskiego (cykoria), coś importowanego (bataty, awokado). Rzadko kupuję produkty spożywcze, które przemierzają ocean, ale dla niektórych robię wyjątek, bo nie da się ich niczym zastąpić, a do tego są bardzo zdrowie - patrz awokado.

Na 4 porcje:
- 2 duże bataty (można zastąpić dynią)
- 4 garści młodego szpinaku (typu "baby")
- 1 dojrzałe awokado
- 1 czerwona cebula
- 2 cykorie
- 2 garści orzechów włoskich (ilość po wyłuskaniu)
- oliwa
- olej do pieczenia
- ocet balsamiczny
- sól, pieprz

Bataty obieram i kroję w kostkę (ok. 1 cm x 1 cm), skrapiam olejem, solę, wstawiam do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i piekę około 35 minut (do miękkości). Po 10 minutach do piekarnika wstawiam przekrojone na 4 części, skropione olejem i posolone cykorie, piekę je około 20-25 minut. W trakcie pieczenia raz mieszam bataty, a cykorie obracam. Po wstawieniu warzyw do piekarnika obieram cebule, kroję w cienkie krążki, solę, zalewam octem i zostawiam na 20-30 minut. Po upieczeniu warzyw wyjmuję cebulę z zalewy i mieszam z batatami.  Szpinak płuczę, odsączam. Warzywa układam na talerzu, jak na załączonych zdjęciach. Awokado obieram, kroję w wąskie paski i układam na szpinaku. Pozostawiony po marynowaniu cebuli ocet mieszam z oliwą, solę i polewam nim warzywa na półmisku. Orzechy zgniatam i posypuję nimi warzywa. Na koniec całość oprószam świeżo zmielonym pieprzem.



czwartek, 22 sierpnia 2013

guacamole

Prawdziwe meksykańskie potrawy miałam okazję poznać w Nowym Jorku. W tym mieście-tyglu spotykają się niemal wszystkie kultury świata i zaznaczają swoją obecność między innymi poprzez tradycje kulinarne. I bardzo dobrze, bo typowo amerykańskie restauracje/knajpy/bary/budki serwują jedzenie mdłe, pozbawione smaku i aromatu. Nawet pizza czy tacos w wersji amerykańskiej swoje pierwowzory przypominają jedynie z wyglądu, bo smakiem odbiegają od nich o lata świetlne. Dlatego chętniej stołowałam się w miejscach, które wybierały lokalne społeczności imigrantów, z  oryginalną kuchnią narodową. W ten sposób skosztowałam rewelacyjnych potraw meksykańskich i wbrew pozorom nie były to tylko najbardziej znane buritos czy tacos. Co niedzielę, po popołudniowej mszy w języku hiszpańskim, na chodniku przez kościołem our Lady of Lurdes swoje stoisko rozkładała rodzina meksykańska i rozpoczynała kulinarne czary. Do wyboru były z reguły dwa dania, do tego zestaw warzyw i dipów oraz kilka napoi, min. słodki jak ulepek kompot z mango. Nigdy nie udało mi się w 100% odtworzyć poznanych tam smaków, ale chętnie przywołuję wspomnienia nad miseczką guacamole.




Składniki:
- jedno dojrzałe awokado
- pół czerwonej cebuli
- 3-4 łyżeczki soku z limonki
- 3,4 średniego, wyfiletowanego pomidora
- 0,5 ostrej papryczki (może być chili, serrano itp.)
- 0,5 małego ząbka czosnku
- natka kolendry (nie udało mi się kupić, a moja dawno przekwitła, więc tym razem zastąpiłam ją natką pietruszki)
- sól morska (do smaku) 

Awokado wyjmuję ze skórki łyżeczką, niezbyt dokładnie zgniatam widelcem i polewam sokiem z limonki, aby nie zczarniało. Pomidora obieram ze skórki i pozbawiam pestek, po czym kroję w drobną kostkę. Cebulę i papryczkę (bez pestek) również kroję w drobną kostkę. Pokrojone warzywa dodaję do awokado, przeciskam czosnek przez praskę. Do tego dodaję poszatkowaną natkę. Całość solę, mieszam i odstawiam (co najmniej na godzinę) do lodówki, aby smaki się "przegryzły".
 Podaję do dań meksykańskich lub jako pastę do pieczywa. 



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...