Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na słodko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na słodko. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 listopada 2013

ciasto marchewkowe - sposób na wykorzystanie pulpy marchewkowej z sokowirówki



Gdzieś, kiedyś czytałam, że można z powodzeniem wykorzystać pulpę marchewkową, gdy robi się sok marchewkowy w sokowirówce. Informację tę odnotowałam, ale nie zanotowałam jej. Gdy więc zaszła potrzeba, a jak wiadomo potrzeba jest matką wynalazków, postanowiłam metodą prób i błędów, znaleźć idealny przepis na ciasto z wykorzystaniem tych wartościowych "wiórów". Z tego poniższego jestem zadowolona, więc się dzielę.


Składniki:
- 2 jajka
- 2 szklanki marchewkowych wiórów
- 1 szklanka mąki orkiszowej (typ 750 lub 1050)
- 0,5 szklanki oleju (ja używam rzepakowego)
- 0,5 szklanki płynnego miodu lub syropu cukrowego o konsystencji miodu płynnego (syrop rozpuszczony w wodzie)
- 1/3 szklanki rodzynek
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
-  szczypta gałki muszkatołowej
- szczypta soli
- 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
- 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
- 2 łyżki płatków owsianych do wysypania foremki

W jednym naczyniu łączymy składniki składniki sypkie, w drugim mokre. Mokre przesypujemy do sypkich i mieszamy do całkowitego ich połączenia. Dodajemy rodzynki. Ciasto przelewamy do keksownicy posmarowanej olejem i obsypanej płatkami owsianymi. Wstawiamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika. Pieczemy około 45-50 minut do tzw. "suchego patyczka".











wtorek, 22 października 2013

free-form rustic tart, czyli jabłka i czerwone borówki na kruchym orkiszowym




W weekend znów szwendaliśmy się po lesie. Była pełnia (tuż po pełni?), więc grzybów jak na lekarstwo. Zostały jedynie zapomniane przez świat i ludzi pojedyncze egzemplarze tak leciwe, że zostawiliśmy je w lesie, aby dokonały tam swego żywota. Pojawiły się zielonki, ale pozostały one dobrem luksusowym, zarezerwowanym dla miejscowych. My-żółtodzioby nie wiedzieliśmy, gdzie takowe znaleźć. Nagrodą pocieszenia były dla nas czerwone borówki z kolejnego, późno jesiennego kwitnienia. Do wekowania za mało, ale do ciasta w sam raz. Połączyłam je z ukochanymi Renetami od babci. Jabłka i czerwona borówki to duet idealny.
Spód:
- 100 gram zimnego masła
- 200 gram maki orkiszowej (u mnie sitkowa, typ 1400)
- 4 łyżki lodowatej wody
- 3-4 łyżki cukru (u mnie trzcinowy nierafinowany)
- pół łyżeczki cynamonu
- szczypta soli
 
Wypełnienie:
- 4 średniej wielkości twarde jabłka (u mnie niezawodne Szare i Złote Renety)
- garść (może być więcej) borówki brusznicy
- 1 łyżka soku z cytryny
- 1 łyżeczka cukru
Ciasto szybko zagnieść i rozwałkować. Nie może być zbyt rozgrzane, bo masło się roztopi i ciasto straci na chrupkości, ale nie może być też zbyt zimne, bo będzie się kruszyć podczas zawijania rogów (ja popełniłam ten błąd). Ciasto rozwałkować na cienki (ok 0,3 cm) placek. I tu są dwie szkoły - placek może być idealnie okrągły lub o nieregularnym kształcie, nawet z postrzępionymi brzegami. Dla zwolenników drugiej z opcji dobrym wytłumaczeniem mogą być słowa Nigela Slatera, który z rozbrajająca szczerością stwierdził o swoim nierównym galette - "przecież nie idzie na wystawę". Jestem podobnego zdania, stąd wygląd mojej tarty :)
Jabłka obrać, wyszypułkować, pokroić w grubą kostkę, polać cytryną, aby nie ściemniały, wrzucić na patelnię (można podlać łyżką wody, aby nie przywarły) i dusić bez przykrycia aż delikatnie zmiękną. Odsączone i przestudzone jabłka wysypać na środek rozwałkowanego ciasta, posypać po wierzchu cukrem i borówkami. Zawinąć brzegi ciasta. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i piec ok 35 minut.

środa, 18 września 2013

domowy budyń śmietankowy i pijane śliwki

Chodził za mną domowy budyń. Jak na zawołanie pojawił się przepis na takowy na blogu Around the kitchen table. Skorzystałam więc z gotowej receptury. Przygotowałam budyń z połowy podanych tam składników, wprowadzając nieznaczne zmiany. 

Mój budyń śmietankowy powstał z:
- 250 ml mleka
- 2 łyżek słodkiej śmietany
- 1 łyżki skrobi kukurydzianej
- 1,5 łyżki cukru trzcinowego
- 2 żółtek (tak jak autorka przepisu zalecała, dodałam żółtka od kur z wolnego wybiegu, innych nie mam :) )
- łyżeczki soku z limonki 

Mleko wymieszałam ze skrobią i częścią cukru, zagotowałam. W osobnym naczyniu ubiłam żółtka z pozostałym cukrem i śmietaną. Mleko zdjęłam z palnika i powoli wlewałam do niego ubite żółtka, uważając jednocześnie, aby żółtka się nie ścięły i nie powstała jajecznica. Dlatego wlewając zimne do gorącego intensywnie mieszałam trzepaczką. Na koniec dodałam łyżeczkę soku z limonki, przy czym znów trzeba było wykonać to powoli, aby całość się nie zważyła. Całość zagotowałam i przelałam do dwóch filiżanek. Studziłam pod przykryciem. 





Budyń podałam ze śliwkami na ciepło.

Pijane śliwki:
- ok 600 gram śliwek (waga po wypestkowaniu), u mnie były to węgierki
- 50 ml alkoholu mocnego, o ciemnej barwie, może być koniak, brandy, whisky, u mnie była to nalewka śliwkowa (prezent od Magdy :) )
- 1 łyżka cukru trzcinowego
- szczypta cynamonu

Śliwki dać do głębokiej patelni, zalać alkoholem, posypać cukrem i cynamonem. Dusić bez przykrycia, cały czas mieszając. Zdjąć z palnika w momencie, gdy alkohol odparuje, śliwki zmiękną i puszczą sok, ale zanim się rozpadną. U mnie trwało to mniej niż 5 minut. 
Śliwki te będą również dobrym dodatkiem do lodów cynamonowych lub bakaliowych. 

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

owoce pod razowym kruchym ciastem



Ten deser to niestandardowe crumble, gdzie zamiast klasycznej kruszonki pojawiło się ciasto kruche. Znów jednak nie standardowe, bo w wersji bardziej zdrowej czyli z mąką pszenną razową.

Do tego deseru można użyć niemal każdych owoców. Na zdjęciu borówki amerykańskie i jeżyny leśne, ale przed pieczeniem dokroiłam jeszcze jedną brzoskwinię (w tym roku jest ich zatrzęsienie na Dolnym Śląsku i ze względu na pogodę są wyjątkowo słodkie).

Kruche ciasto:
- 80 gram mąki pszennej razowej
- 40 gram masła
- 2 płaskie łyżki cukru + 1 łyżeczka (u mnie trzcinowy nierafinowany) *
- 1,2 szczypty soli
- 1 małe jajko

* Ilość cukru dodanego do ciasta może być mniejsza lub większa, w zależności od stopnia słodkości owoców i upodobań własnych.
Wsypać owoce do naczynia żaroodpornego. Składniki na ciasto kruche zmieszać i szybko zagnieść. Ciasto włożyć na 30-45 minut do zamrażarki. Gdy się schłodzi porwać na "strzępy" i ułożyć je na owocach. (Gdyby jednak ktoś zapomniał o cieście i wyjął je zbyt późno, gdy jego konsystencja nie pozwoliłaby na rwanie, wówczas można ciasto zetrzeć na tarce.) Całość posypać łyżeczka cukru (opcjonalnie) i wstawić do nagrzanego do 170 stopni piekarnika. Piec ok 30-35 minut.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...